Przebarwienia na twarzy? Pozbądź się ich jesienią!

Przebarwienia na twarzy najmocniej dają po sobie znać po słonecznym lecie. Skóra broni się przed zbyt dużą dawką promieniowania UV, czego skutkiem bywają nieestetyczne żółte lub brunatne plamy różnej wielkości. Ale chociaż to właśnie słońce uznaje się za główną przyczynę powstawania przebarwień, rzadko zdarza się, że wyłącznie ono odpowiada za zaburzenia pigmentacji. Najczęściej przebarwienia wynikają z połączenia nadmiaru słońca oraz nieodpowiedniej pielęgnacji lub zmian hormonalnych – czynników wpływających na zmianę pH bariery naskórkowej.

Poznaj rodzaje przebarwień na twarzy

Przebarwienia, czyli hiperpigmentacje, to wszystkie zmiany skórne, które powstały w wyniku nadmiernego wytwarzania barwnika (melaniny) i jego nierównomiernego rozmieszczenia się w określonych warstwach skóry. Tego typu zaburzenia mogą przybierać różny charakter i formę. Niekiedy są to nieregularne plamy i plamki o ograniczonej powierzchni i intensywnym zabarwieniu, jak piegi, plamy soczewicowate, ostuda. W innym przypadku przebarwienia rozlane, znacznie odznaczające się od koloru skóry, a związane z problemami hormonalnymi, towarzyszącymi ciąży, nadczynności tarczycy, chorobom endokrynologicznym, jak również dermatologicznym.

Rodzaj przebarwień na twarzy ze względu na mechanizm ich powstawania dzieli się na:

  • Przebarwienia o podłożu genetycznym – piegi, rozlana hiperpigmentacja okolicy oczodołów, liczne plamy soczewicowate.
  • Przebarwienia hormonalne – ostuda (melasma).
  • Przebarwienia wtórne – mechaniczne, cieplne (erythema – siateczkowe, brązowe zmiany), chemiczne (chloazma kosmetyczna), słoneczne (plamy posłoneczne, małe zmiany o lekko brunatnym lub szarawym odcieniu), pozapalne (po takich chorobach skóry, jak liszaj płaski, łuszczyca, trądzik pospolity).

Najlepiej, aby przebarwienia na twarzy zdiagnozował lekarz

Przebarwienia na twarzy to dość złożony problem. Są to zmiany, których leczenie jest ściśle uzależnione od ich charakteru, a na ten składa się oprócz mechanizmu powstawania również stopień kumulacji melaniny w konkretnych warstwach skóry. Dlatego też, jak podkreśla dr n. med. Maria Noszczyk, dermatolog przyjmująca w naszej Klinice,

“w leczeniu przebarwień kluczowe miejsce zajmuje diagnoza. Tylko rozpoznając charakter zmian, na podstawie określenia poziomu ich lokalizacji w skórze, można dobrać odpowiednią terapię, która przyniesie najbardziej zadowalające efekty.”

Rozpoznanie danego rodzaju przebarwień na twarzy uzależnione jest zatem od liczby wzrostu melanocytów i miejsca ich gromadzenia się pod skórą. Nadmiar melaniny może manifestować się zarówno w postaci przebarwień naskórkowych, skórnych, jak i mieszanych, czyli naskórkowo-skórnych. Aby ustalić dokładną ich głębokość, wykorzystuje się kolorymetr lub lampę Wooda. Kolorymetr to specjalna sonda emitującą światło o określonej długości fal. Kiedy część z nich jest pochłaniana przez melaninę i hemoglobinę, pozostała część zostaje odbita przez skórę i przełożona na obraz wyświetlany na ekranie monitora. Z kolei lampa Wooda emituje promień ultrafioletowy, który przechodząc przez specjalny filtr nabiera właściwości fluorescencyjnych. Z pomocą tego urządzenia można bardzo precyzyjnie rozróżnić przebarwienia powierzchowne od głębokich, co jest ważne zwłaszcza przy diagnozowaniu ostudy, której rozpoznanie jest o tyle trudne, że wymaga wykluczenia wielu zmian pigmentacyjnych należących do grupy plam ostudopodobnych.

Dowiedz się więcej o trudnościach związanych z leczeniem ostudy.

Walkę z przebarwieniami na twarzy rozpocznij jesienią

Dlaczego akurat jesienią? Ponieważ najlepszymi obecnie sposobami na to, jak usunąć przebarwienia na twarzy są laseroterapia oraz peelingi chemiczne, czyli “zabiegi sezonowe”, jakie w dobrych gabinetach medycyny estetycznej wykonuje się wyłącznie w okresie jesienno-zimowym. A ponieważ taka terapia w wielu wypadkach wymaga czasu, lepiej rozpocząć ją jak najwcześniej, tak aby dać skórze szansę na pełną i co ważne bezpieczną regenerację. Trzeba też pamiętać o tym, co powtarza wszystkim swoim pacjentom dr Maria Noszczyk, że leczenie przebarwień nie ma sensu, gdy nie chroni się skóry przed nasłonecznieniem i bagatelizuje znacznie filtrów UV. W zasadzie niezależnie od tego, czy stosujemy rozjaśniające kremy na przebarwienia na twarzy, laseroterapię, czy peelingi chemiczne, należy przestrzegać zasad fotoprotekcji. Większość stosowanych w dermatologii metod, farmakologicznych i zabiegowych, prowadzi do złuszczania naskórka, w efekcie czego skóra staje się bardziej podatna na wszystkie zewnątrzpochodne bodźce, w tym szczególnie na promieniowanie UV. Tak więc, jeśli chcesz pozbyć się przebarwień na twarzy, weź się za nie jesienią, profesjonalnie, w gabinecie dermatologicznym.

Jeśli chcesz umówić się na wizytę dermatologiczną, zapraszamy do kontaktu. Jednocześnie przypominamy o naszej promocji – do końca roku w wybrane piątki zabiegi laserowe oferujemy o 30% taniej. Więcej na ten temat przeczytaj na stronie: https://klinikamelitus.pl/promocja-30-na-zabiegi-laserowe-w-wybrane-piatki-pazdziernika-listopada-i-grudnia/